Choroby dziąseł
- Chore dziąsła to chore zęby
Choroba przyzębia dotyka ok. 60% mieszkańców Unii Europejskiej. Według badań jest to najczęstsza przyczyna utraty zębów po 23 roku życia. Nie dbamy o dziąsła tak jak powinniśmy, bardzo często lekceważymy objawy nadchodzącej choroby.
Dziąsła wraz z otaczającą kością stanowią podporę dla naszych zębów. Utrzymują je na swoim miejscu. Pełnią również ważną rolę dla całego naszego organizmu. Jeśli pojawi się proces zapalny odczuć mogą to również nasze organy, gdyż zalegające bakterie zostaną przetransportowane drogą naczyń krwionośnych np. do serca, nerek, albo wątroby. Ich zaniedbanie może zatem wywołać większe skutki niż tylko problemy z zębami.
Ignorowane objawy
Zaczyna się od niepozornego i często ignorowanego zaczerwienienia dziąseł w czasie szczotkowania. Później przechodzi ono w niewielkie krwawienie. Nieprzyjemny zapach z ust oraz kamień na zębach też nie wzbudza większego niepokoju. O chorobie przyzębia dowiadujemy się często dopiero podczas wizyty u stomatologa. – U około 60% pacjentów, którzy zgłaszają się do naszej kliniki stwierdzamy chorobę przyzębia. Więcej, bo ok. 80-90% osób wymaga usunięcia osadu i kamienia. Zaleganie osadu i kamienia nazębnego jest główną przyczyną zapalenia dziąseł. Często wystarczy jedynie dokładne oczyszczenie płytki nazębnej przez higienistkę stomatologiczną, ale też w wielu przypadkach konieczne są dodatkowe zabiegi – wyjaśnia lek. dent. Piotr Łukojć z Kliniki Implantologii i Stomatologii Estetycznej R. Borczyk w Katowicach.
Jeśli po pierwszych objawach nie podejmiemy żadnych działań dojdzie do utraty kości, a co za tym idzie do obniżenia dziąseł. Zęby wyglądają wtedy na dłuższe, gdyż większa ich część jest eksponowana. Wygląda to bardzo nieestetycznie. U ok. 8-10% młodych pacjentów występuje agresywne zapalenie przyzębia. W takim przypadku organizm wysyła do dziąseł większą ilość komórek odpornościowych niż potrzeba. Przez to ubywa więcej kości niż przy typowym przebiegu choroby.
Korzenie problemu
Schorzenia przyzębia, potocznie nazywane paradontozą, najczęściej wywoływane są niedokładną higieną jamy ustnej. Na powierzchni korzeni zębów osiedlają się wtedy bakterie. Rozwijają się powoli pod dziąsłem i zapalenie zaczyna docierać coraz głębiej. Z czasem oczyszczenie korzenia przez szczotkowanie w domu staje się niemożliwe, a płytka bakteryjna przekształca się w trudny do usunięcia kamień poddziąsłowy. Efektem długotrwałego, nieleczonego stanu zapalnego jest powolne niszczenie tkanek wokół zęba. Jeśli szybko nie zareagujemy trzeba się liczyć nawet z wypadnięciem zęba lub koniecznością jego usunięcia.
- Chorobę przyzębia mogą wywoływać również inne czynniki, takie jak pH śliny, palenie papierosów, nieodpowiednia technika szczotkowania, cukrzyca, czy też wada zgryzu. Także wadliwe wypełnienie lub uzupełnienie może drażnić dziąsła i być przyczyną choroby przyzębia – tłumaczy Piotr Łukoić z Kliniki Implantologii i Stomatologii Estetycznej.
Najpierw profilaktyka
Bardzo dużą rolę w obronie przed paradontozę odgrywa odpowiednia profilaktyka. Należy stosować środki do higieny jamy ustnej – właściwie dobraną szczoteczkę do zębów, pastę oraz płyn do płukania ust. Szczoteczka powinna mieć odpowiednią budowę, by czyściła trudnodostępne miejsca i delikatnie masowała dziąsła. Pasta do zębów i płyn powinny usuwać szkodliwe bakterie wywołujące zapalenie dziąseł. W kompleksowej ochronie dziąseł pomoże np. system Colgate Total Pro-Zdrowe, składający się ze szczoteczki, pasty oraz płynu.
Warto również pomyśleć o nici dentystycznej, która usuwa resztki pożywienia oraz płytki nazębnej z powierzchni zębów.
Raz na pół roku powinniśmy odwiedzić higienistkę stomatologiczną, by skontrolowała stan naszych dziąseł oraz wyczyściła ewentualny osad i kamień nazębny. Osoby narażone na paradontozę lub mające problemy z chorobami dziąseł powinny gościć w gabinecie częściej, bo co 3 miesiące.
– Najlepiej, gdy czyszczenie odbywa się z pomocą dokładnego mikroskopu, by osad był usuwany również z trudnodostępnych miejsc, takich jak przestrzeń pod dziąsłami. Jest to o tyle istotne, że zalegający osad może wywołać reakcję zapalną – wyjaśnia lek. med. chir. stom. Roman Borczyk. Podczas wizyty stomatolog powinien też zalecić indywidualnie dobrane środki do higieny jamy ustnej. Inaczej dba się o dziąsła u osoby, która ma własne zęby, a inaczej u osoby z wstawionymi implantami lub z aparatem ortodontycznym.
Gdy choroba jest w zaawansowanym stadium…
W zależności od zaawansowania choroby przeprowadza się różne zabiegi. Współczesne technologie umożliwiają zastosowanie małoinwazyjnych procedur z wykorzystaniem lasera, rezygnując ze skalpela. W pierwszej kolejności odbywa się tzw. higienizacja, czyli dokładne czyszczenie powierzchni zębów i korzeni (najlepiej z użyciem mikroskopu), by wyeliminować bakterie wywołujące zapalenie. Dobrze wyposażone gabinety stomatologiczne dysponują aparaturą umożliwiającą oczyszczenie kieszonek dziąsłowych, uzyskując wygładzone powierzchnie korzeni zębów, bez złogów i bakterii. Ewentualnie stosuje się również leczenie farmakologiczne. Po ok.4-6 tygodniach stomatolog stwierdza, czy na tym etapie można zakończyć leczenie. – Mierzona jest głębokość kieszonek dziąsłowych, by ocenić czy organizm się zregenerował po usunięciu osadu. Jeśli głębokość jest za duża wykonywane są procedury regeneracyjne, polegające na jeszcze dokładniejszym, chirurgicznym oczyszczeniu korzeni, po odsłonięciu dziąseł – tłumaczy stomatolog Piotr Łukojć. Stosuje się wtedy preparaty kościotwórcze oraz regenerujące utracone tkanki, oparte na najnowszych osiągnięciach inżynierii tkankowej. Jeśli po zabiegach zęby są nadal ruchome stabilizuje się je za pomocą specjalnych szyn.
Po zabiegu regeneracyjnym zalecane jest niespożywanie drobnych produktów mogących drażnić dziąsła, np. płatki śniadaniowe, zboża, itp.
Jeśli odpowiednio wcześnie zgłosimy się z objawami paradontozy do stomatologa, możemy uniknąć zabiegu chirurgicznego. Jeśli odpowiednio zadbamy o profilaktykę wizyta u stomatologa zakończy się na kontroli.
- Paradontoza - leczenie chorób dziąseł stało się możliwe!
Dawniej schorzenia przyzębia określano terminem paradontoza. Leczenie chorób dziąseł jest bardzo ważne – badania dowodzą, że choroby dziąseł są najważniejszą przyczyną utraty zębów po 23 roku życia. Dzięki rozwojowi technologii obecnie jesteśmy w stanie wyleczyć choroby przyzębia w sposób małoinwazyjny, bezbolesny i w komfortowych dla pacjenta warunkach.
Unikalna diagnostyka umożliwia wczesne rozpoznanie choroby. Stosujemy metody alternatywne dla dawniej wykonywanego kiretażu, które nie wymagają nacinania dziąseł i zakładania szwów. Wykorzystujemy małoinwazyjną metodę ultradźwiękową oczyszczania głębokich kieszonek dziąsłowych połączoną z dezynfekcją laserową. Gdy uszkodzenia przyzębia i kości są znaczne, dobrym rozwiązaniem dla pacjentów są techniki regeneracji tkanek. Dysponujemy preparatem zawierającym białka matrycy szkliwa, który stymuluje odbudowę zniszczonych struktur podporowych zęba. Utracona tkanka kostna odbudowywana jest przy pomocy materiałów kościozastępczych. Dostępne są również metody pozwalające trwale ustabilizować mocno rozchwiane zęby. Zastosowanie mikroskopu operacyjnego pozwala wykonać zabiegi precyzyjnie i w delikatny sposób, co pozytywnie wpływa na gojenie tkanek.

Paradontoza - leczenie schorzeń przyzębia jest skuteczne dzięki wczesnemu rozpoznaniu objawów choroby

